Olej kokosowy nierafinowany

Jakie są zalety używania oleju kokosowego nierafinowanego?

Olej koksowy nierafinowany stał się istotną alternatywą dla wersji rzepakowej czy słonecznikowej. Podkreśla się przede wszystkim jest właściwości zdrowotne, gdzie nie spotyka się tłuszczów trans. Wiele osób uważa też, że smażone na nim potrawy po prostu lepiej smakują. Czy faktycznie jest to dobry zamiennik tradycyjnych olejów?

Zalety stosowania oleju kokosowego nierafinowanego

Olej kokosowy nierafinowany (https://www.bee.pl/9116-olej-kokosowy) różni się od rafinowanego tym, że zawiera znacznie więcej witamin i minerałów. Wszystko dzięki tłoczeniu na zimno, które sprawia, że nie trzeba martwić się o utratę składników odżywczych. Olej kokosowy powstaje po wyciśnięciu miąższu, który znajduje się w kokosie. Wiele osób nazywa go też masłem kokosowym, ze względu na stałą konsystencję przy temperaturze pokojowej.

Oleje kokosowe zawierają bardzo dużo trójglicerydów o średnie długości łańcucha węglowego. Mimo że są tłuszczami nasyconymi to mają silne właściwości prozdrowotne. Organizm wykorzystuje je w zupełnie inny sposób niż tradycyjne tłuszcze w innych olejach. Wszystko dzięki lekkostrawności, dzięki czemu mocno zyskuje wątroba, która ma przez to znacznie mniej pracy. Wpływa to na pracę całego organizmu i pozwala zachować więcej energii. Oleje kokosowe znacznie mniej obciążają również trzustkę oraz układ trawienny. Dzięki temu łatwiej też zachować dobrą sylwetkę.

Jak stosować olej kokosowy nierafinowany?

Podstawowym przeznaczeniem stosowania oleju kokosowego jest smażenie. Dzięki swoim właściwościom oleje nie wykształcają tłuszczów trans. Można na nim smażyć w zasadzie w dowolnej temperaturze. Trzeba zaznaczyć, że olej kokosowy w ogóle nie smakuje jak kokos, choć wielu ludzi uważa tak przed zakupem. Nie zmienia w żaden sposób smaku potrawy na bardziej słodki. Działa dokładnie w ten sposób co olej rzepakowy czy słonecznikowy. Ma jedynie tę zaletę, że znacznie lepiej przyswaja się w organizmie. Jego popularność w ostatnich latach w ogóle nie dziwi. Przy takim samym smaku wybiera się po prostu bardziej prozdrowotną odmianę oleju.